Reklama
https://www.ceo-odnawialna.pl/

Fotowoltaika jest jedną z technologii, która pozwala na dokonanie transformacji energetycznej

„Jeszcze wyraźniejszy wzrost będzie widoczny w segmencie klientów biznesowych. Jeżeli dzisiaj przyjmiemy jako cenę bazową energii elektrycznej poziom 785 zł, da nam to całkowity koszt, wraz z opłatami dystrybucyjnymi i opłatą mocową, w okolicach 1000 zł za MWh. Co oznacza, że już dziś horyzont zwrotu z inwestycji fotowoltaicznych to 5 do 6 lat” – nakreśla w rozmowie z redakcją ecieplo.pl przyszłość rynku PV dla biznesu w Polsce Ireneusz Kulka, Country Manager EDP Energia Polska.

Fotowoltaika jest jedną z technologii, która pozwala na dokonanie transformacji energetycznej
Ireneusz Kulka, Country Manager EDP Energia Polska – Fot. Marek Wiśniewski

 

Reklama
oknonet.pl

Jak wygląda przyszłość branży OZE?

Jeśli chodzi o przyszłość branży OZE, to w dłuższym horyzoncie jest ona optymistyczna. Chociażby dlatego, że Unia Europejska, reagując na ostatnie wydarzenia, które mają miejsce w tej części świata, zwiększa swoje cele związane z transformacją energetyczną. Powszechne oczekiwanie jest takie, że Unia Europejska i kraje członkowskie dokonają tej transformacji szybciej, niż było to zaplanowane i w wyższym stopniu. Postulowane zmiany koncentrują się na szybszym uzyskiwaniu zgód na inwestycje w obszarze OZE oraz zwiększaniu możliwości sieci elektroenergetycznych do obsługi tych inwestycji

Branżę OZE czeka zatem pozytywna przyszłość. Mówiąc, to trzeba, niestety, zaznaczyć, że w Polsce, w krótkim okresie czeka nas fala upadłości małych i średnich firm fotowoltaicznych, które urosły na boomie w segmencie klienta indywidualnego, opierając swój wzrost na szybkim obrocie kapitału i nie mając za sobą wystarczającego kapitału własnego. Powszechne było prowadzenie działalności w skali znacznie przewyższającej faktyczne zdolności finansowe.

W tej chwili, kiedy rynek klienta indywidualnego zwolnił, te firmy mają bardzo duże problemy. Osobiście uważam, że ponad połowa firm wycofa się z rynku, a część z nich, niestety, ogłosi upadłość. To będzie miało też konsekwencje dla potencjalnych klientów, którzy wpłacili zaliczki i którzy zostaną z niedokończonymi instalacjami. Skutkiem będą też w przyszłości kłopoty z potencjalnymi reklamacjami, bo nie będzie do kogo ich zgłaszać. Konsekwencją tego zawirowania na rynku w dłuższej perspektywie będzie uporządkowanie branży – na rynku zostaną te firmy, które będą mogły zapewnić stabilny rozwój i realizację projektów w przyszłości.

Czy energetykę słoneczną czeka świetlana przyszłość?

Nie używałbym słów świetlana przyszłość, natomiast fotowoltaika jest jedną z technologii, która pozwala na dokonanie transformacji energetycznej. Na dzisiaj jest to technologia najbardziej przystępna pod względem możliwości inwestycyjnych zarówno pod względem niezbędnego kapitału, jak i dostępnej technologii. W dużej skali niezwykle ważne są również inwestycje w źródła wykorzystujące energię wiatrową. Obecne regulacje prawne i znacznie większe wymagania ograniczają jednak jej powszechne zastosowanie

Czy boom na fotowoltaikę się skończył?

Skończył się boom wykreowany systemem dotacji w segmencie klienta indywidualnego, jaki obserwowaliśmy do marca 2022 roku. Uważam jednak, że od przyszłego roku nastąpi ponowny wzrost liczby instalacji w tym segmencie. Jeśli przyjmiemy ceny energii elektrycznej ograniczone ustawowo w roku 2023 za ceny bazowe, to już dziś inwestycja w fotowoltaikę jest opłacalna finansowo. W kolejnych latach musimy spodziewać się wzrostów tych cen na poziomie 10–20 procent, co w sposób naturalny będzie czyniło inwestycję w fotowoltaikę coraz korzystniejszą. Oczywiście będą też rosły ceny samych instalacji. Tym samym im szybciej ją wykonamy, tym większe korzyści osiągniemy w przyszłości.

Jeszcze wyraźniej będzie to widoczne w segmencie klientów biznesowych. Jeżeli dzisiaj przyjmiemy jako cenę bazową energii elektrycznej poziom 785 zł, da nam to całkowity koszt, wraz z opłatami dystrybucyjnymi i opłatą mocową, w okolicach 1000 zł za MWh. Co oznacza, że już dziś horyzont zwrotu z inwestycji fotowoltaicznych to 5 do 6 lat.

Rachunek ekonomiczny jest przejrzysty i przemawia jednoznacznie za inwestycjami w fotowoltaikę. Barierą dynamicznego wzrostu mogą być dostępność kapitału i możliwości techniczne realizacji inwestycji.

Alternatywą eliminującą barierę braku kapitału może być skorzystanie z usług wynajmu instalacji fotowoltaicznej. Przykładem jest usługa EDP PV-as-a-Service, w której od pierwszego dnia korzystania z usługi klient jest w stanie oszczędzić na bieżących wydatkach w granicach 30–40 procent bez konieczności angażowania własnego kapitału.

Reasumując, ograniczeniem może być techniczna dostępność możliwości budowy instalacji fotowoltaicznej, a nie jej opłacalność.

Przewiduję zatem duży wzrost PV na rynku biznesowym.

Czy czeka nas wzrost mocy?

Barierą nie są finanse, barierą nie są klienci, barierą nie są możliwości firm fotowoltaicznych. Dzisiaj barierą rozwoju fotowoltaiki w Polsce są możliwości sieci dystrybucyjnej po stronie dużej energetyki. Czy czeka nas ich wzrost? To jest element transformacji i jeden z warunków otrzymywania środków z Unii Europejskiej, który – jeśli nie będzie spełniany – po prostu zablokuje transfer pieniędzy.

Mamy kilkaset megawatów, na które zostały wydane warunki przyłączenia, na które istnieją pozwolenia budowlane, projekty i właśnie trwa w proces ich realizacji. Każdego roku będziemy zatem obserwować przyrost tej mocy.

Nowe zasady rozliczania dla nowych konsumentów wyhamowały rynek?

Tak, wyhamowały. Zbudowano percepcję, że nowy system jest nieopłacalny, co jest nieprawdą. Nowy system jest opłacalny dla klientów. Natomiast poprzedni był po prostu nad wyraz korzystny. To był jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy system wsparcia w rozliczeniach pomiędzy klientem a przedsiębiorstwami energetycznymi w Europie. Moim zdaniem w końcówce roku 2021 branża fotowoltaiki błędnie sama zbudowała nieprawdziwą percepcję, prowadząc agresywne kampanie sprzedażowe.

Dzisiejszy system jest jak najbardziej opłacalny dla klienta i wraz ze wzrostem cen będzie to stawało się ponownie oczywiste w powszechnej percepcji rynkowej.

Jak będzie wyglądał rynek energii w 2023 roku i później?

Trudno jednoznacznie wyrokować. Rynek energii roku 2023 będzie funkcjonował pod znakiem regulowania i ręcznego sterowania. Niestety będzie też dla firm energetycznych rokiem walki o przetrwanie. Nie wszystkim firmom to się uda, a część zawęzi swoje usługi do działalności podstawowych.

Czy ceny energii elektrycznej wyhamują?

Absolutnie nie. Dzisiaj ceny zostały zduszone regulacyjnie, a kluczowym jest tu słowo „ceny” a nie „koszty”.

Musimy się spodziewać wzrostu cen nadążających za kosztami od roku 2024. Miejmy nadzieję, że ten wzrost będzie kontrolowany na poziomie +/- 10 procent rocznie, co pozwoli na systemowe dostosowywanie się firm energetycznych ich klientów. Dziś nie jestem takim optymistą.

Ireneusz Kulka

EDP ENERGIA POLSKA
Aleje Jerozolimskie 98
00-807 Warszawa
www: edpenergia.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz