
Według danych Agencji Rynku Energii w maju 2024 r. do sieci podłączonych było ponad 1,4 miliona mikroinstalacji fotowoltaicznych, o łącznej mocy przekraczającej 11 GW. Odnawialne źródła stanowią kluczowy element transformacji energetycznej, jednak mogą też powodować przeciążenia sieci, szczególnie w momentach wysokiej produkcji energii. Stąd „Mój Prąd 6.0” ma na celu również zwiększanie poziomu stabilizacji sieci, wspartej prosumenckimi magazynami energii.
Na co można uzyskać dofinansowanie?
Budżet szóstej edycji programu „Mój Prąd” wynosi 400 mln zł, a nabór wniosków będzie prowadzony między 2 września a 20 grudnia 2024 r. lub do wyczerpania środków. Tym razem finansowaniem nie zostały objęte pompy ciepła, kolektory słoneczne czy systemy do zarządzania energią (HEMS/EMS). Warto też zwrócić uwagę na różnice w zasadach dopłat. Będą one uzależnione od daty złożenia wniosku o przyłączenie instalacji do sieci.
W przypadku instalacji zgłoszonych do przyłączenia do 31 lipca 2024 r. można uzyskać maksymalnie 6 tys. zł na fotowoltaikę, do 16 tys. zł na magazyn energii oraz do 5 tys. zł na magazyn ciepła. Z kolei starając się o dopłatę do instalacji słonecznych podłączonych do sieci od 1 sierpnia, trzeba obowiązkowo zamontować magazyn energii i/lub ciepła. W tym przypadku kwota możliwego dofinansowania na samą mikroinstalację fotowoltaiczną wzrasta z 6 do 7 tys. zł.
Zarówno całkowity budżet, jak i kwoty możliwego dofinansowania są na podobnym poziomie wobec poprzednich edycji programu „Mój Prąd” i odpowiadają potrzebom rynkowym. Warto mieć na uwadze, że ostatnio obserwowaliśmy spadek cen komponentów do fotowoltaiki oraz magazynów energii. Wynikały one z niższego popytu na mikroinstalacje słoneczne po wejściu w życie systemu net-billing oraz spadku cen baterii. Biorąc pod uwagę fakt, że branża wyczekiwała na start szóstej edycji programu, spodziewam się wyczerpania środków przed jego planowanym końcem – wskazuje Bartłomiej Jaworski, Senior Product Manager w firmie Eaton.
Nowa edycja programu wprowadza zmiany nie tylko w kwestii kwoty dopłat, ale również warunków przyznawania dofinansowania. Zwiększona została dopuszczalna moc instalacji fotowoltaicznych, na które można uzyskać dofinansowanie – od 1 sierpnia 2024 r. powinna zawierać się w przedziale od 2 do 20 kW. Skorzystają na tym głównie prosumenci z dużym poborem mocy, czyli posiadający auta elektryczne lub systemy ogrzewania prądem (wykorzystujące pompy ciepła albo kotły indukcyjne).
Magazyny energii odpowiedzią na przeciążoną sieć
Magazyny energii są odpowiedzialne za akumulowanie nadwyżek energii elektrycznej (np. z fotowoltaiki) w celu jej wykorzystania w późniejszym czasie. Jest to szczególnie przydatne w słoneczne dni, w których produkcja energii może wykraczać poza możliwości jej wykorzystania. Warunek instalowania magazynów energii dla starających się o dofinansowanie prosumentów to istotny krok nie tylko w kierunku stabilizacji sieci, ale także zwiększania autokonsumpcji energii z OZE i zapobiegania jej marnowaniu. Ma to szczególne znaczenie dla prosumentów rozliczających się według systemu net-billing, w którym produkcja energii przewyższającej popyt nie jest opłacalna.
Program „Mój Prąd” był zdecydowanym kołem napędowym polskiej fotowoltaiki. To dzięki dopłatom do mikroinstalacji, mamy ich w kraju prawie 1,5 miliona. Jednak obowiązek magazynowania energii względem tempa wzrostu liczby instalacji fotowoltaicznych został wprowadzony bardzo późno. Obecnie w momentach wzmożonej, przekraczającej popyt produkcji energii przez instalacje słoneczne, operatorzy systemu energetycznego stosują system wyłączeń dużych farm fotowoltaicznych, aby odciążyć sieć. Dalszy szybki wzrost fotowoltaiki prosumenckiej bez kompensacji produkcji energii w sieci za pomocą m.in. magazynów energii mógłby doprowadzić do sytuacji, w której wyłączenia energii byłyby niewystarczające i prowadziły do destabilizacji sieci krajowej – tłumaczy Bartłomiej Jaworski.
Źródło: eaton.com



Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.