
Na pierwszy rzut oka połączenie kilkuset kilogramów baterii o napięciu nawet 800 V z ulewnym deszczem może budzić uzasadnione obawy. W końcu woda to doskonały przewodnik prądu. W rzeczywistości jednak nowoczesne samochody elektryczne są zaprojektowane tak, by były całkowicie bezpieczne podczas jazdy w każdych warunkach pogodowych – również w trakcie intensywnych opadów deszczu czy nawet burzy z piorunami.
Akumulator trakcyjny w samochodzie elektrycznym jest szczelnie zamknięty w specjalnej, hermetycznej obudowie, zazwyczaj wykonanej z aluminium lub kompozytów. Całość spełnia wysokie normy szczelności – najczęściej na poziomie IP67 lub wyższym. Co to oznacza? IP67 to pełna ochrona przed pyłem + odporność na zanurzenie w wodzie na głębokość do 1 metra przez 30 minut. Niektóre pojazdy oferują jeszcze wyższy poziom – IP68, co oznacza, że konstrukcja chroni przed skutkami ciągłego zanurzenia pod wodą. Dzięki takiej budowie akumulatora samochód elektryczny może bezpiecznie przejeżdżać przez kałuże, zalane ulice, a nawet brodzić w wodzie przez krótki czas, bez ryzyka porażenia prądem czy uszkodzenia systemu napędowego.
Co z instalacją wysokiego napięcia?
Samochody elektryczne wykorzystują napięcia rzędu 400–800 V, co w warunkach domowych byłoby niebezpieczne. W aucie jednak całe zasilanie HV (high voltage) jest odizolowane od karoserii oraz pasażerów, a układy monitorujące nieustannie sprawdzają parametry elektryczne. W razie jakiejkolwiek nieszczelności czy błędu (np. przedostania się wilgoci do przewodów), układ automatycznie odcina zasilanie – podobnie jak „różnicówka” w domowej instalacji.
Co więcej, auta elektryczne posiadają również systemy detekcji zwarcia i prądów upływu, bezpieczniki wysokonapięciowe oraz sterowane elektronicznie styczniki, a także funkcję awaryjnego odcięcia zasilania po kolizji lub wykryciu awarii. Odpowiedni poziom zabezpieczeń określają także przepisy. Tak mówi o tym Mikołaj Krupiński, rzecznik Instytutu Transportu Samochodowego.
Tak, samochód z napędem elektrycznym jest bezpieczny dla użytkowników. Wynika to z faktu, że pojazdy te, zanim trafią na rynek Unii Europejskiej, muszą przejść określone procedury homologacyjne, takie same jak pojazdy z napędem spalinowym. Ponadto, ze względu na specyfikę napędu elektrycznego, podlegają też dodatkowym wymaganiom technicznym ujętym w Regulaminie nr 100 Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ (EKG ONZ). Dokument ten określa normy bezpieczeństwa związane z układem napędowym pojazdu zasilanego energią z akumulatora trakcyjnego pojazdu – podkreślił Krupiński.
Samochód elektryczny a burza
To pytanie pojawia się równie często jak obawa o deszcz. W praktyce jednak każdy samochód – także elektryczny – działa jak klatka Faradaya, co oznacza, że nawet bezpośrednie uderzenie pioruna nie powinno stanowić zagrożenia dla osób znajdujących się wewnątrz. Ładunek elektryczny zostaje rozprowadzony po metalowej karoserii i odprowadzony do ziemi, bez wpływu na pasażerów czy instalacje wewnętrzne. Co ciekawe – uderzenia pioruna w samochody są ekstremalnie rzadkie, a jeśli już do nich dochodzi, nie powodują zwykle uszkodzeń instalacji elektrycznych. Pojazdy są testowane także pod kątem odporności elektromagnetycznej, co dodatkowo zwiększa ich bezpieczeństwo.
Ładowanie w deszczu – czy to bezpieczne?
Wielu kierowców obawia się też ładowania samochodu elektrycznego podczas deszczu. Fakty są jednak jednoznaczne: można bezpiecznie ładować elektryka na zewnątrz, nawet w czasie opadów. Zarówno gniazdo ładowania, jak i wtyczka są wykonane z materiałów odpornych na warunki atmosferyczne i spełniają normy bezpieczeństwa (m.in. IP54 lub wyższe). Ładowanie nie rozpocznie się, dopóki nie zostanie nawiązane odpowiednie połączenie komunikacyjne pomiędzy samochodem a ładowarką. W przypadku jakichkolwiek nieprawidłowości – sesja ładowania nie zostanie uruchomiona.
Opad nie zwiększa ryzyka pożaru
Według statystyk auta elektryczne płoną nawet 10 razy rzadziej niż spalinowe, co potwierdzają analizy firm ubezpieczeniowych oraz danych straży pożarnej w Europie i USA. Co ważne – deszcz nie zwiększa ryzyka pożaru. Jeśli doszłoby do uszkodzenia baterii (np. w wyniku kolizji), auta elektryczne wyposażone są w systemy monitorujące temperaturę ogniw i układy chłodzenia, które w porę wyłączają zasilanie.
Elektryk w deszczu? Bezpieczniejszy niż spalinowy
Samochody elektryczne są projektowane z myślą o bezpiecznej eksploatacji w każdych warunkach pogodowych. Jazda w deszczu, przejazd przez zalane drogi czy burza z piorunami nie stanowią zagrożenia ani dla kierowcy i pasażerów, ani dla samego pojazdu.
W wielu aspektach samochody elektryczne są nawet bezpieczniejsze niż spalinowe, m.in. dzięki rozbudowanym systemom zabezpieczeń elektrycznych i natychmiastowej reakcji systemów na awarie. Obawy o deszcz, wodę czy ładowanie w niesprzyjających warunkach można zatem włożyć między bajki – elektryk nie boi się wody.
Źródło: elektromobilni.pl



Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.