Reklama
zymetric midea-m-thermal-nature-plus

Wszystkie turbiny Baltic Power zamontowane. Farma wchodzi w finałowy etap

Na Bałtyku zakończono montaż wszystkich 76 turbin farmy wiatrowej Baltic Power. Inwestycja wchodzi w etap rozruchów i testów poprzedzających pełne uruchomienie. Po osiągnięciu docelowej wydajności farma ma produkować do 4 TWh energii elektrycznej rocznie.

Wszystkie turbiny Baltic Power zamontowane. Farma wchodzi w finałowy etap
Wszystkie turbiny Baltic Power zamontowane. Farma wchodzi w finałowy etap

Baltic Power jest coraz bliżej pełnego uruchomienia. ORLEN i kanadyjski Northland Power zakończyli montaż wszystkich 76 turbin pierwszej polskiej morskiej farmy wiatrowej. Tym samym kończy się największa dotąd kampania instalacyjna prowadzona na polskiej części Bałtyku.

Reklama
oknonet.pl

Nie oznacza to jeszcze zakończenia całej inwestycji. Teraz trwa rozruch poszczególnych turbin, ich testowanie oraz stopniowe włączanie do krajowego systemu elektroenergetycznego. Pierwsza energia z farmy już trafia do sieci, a pełne uruchomienie ma nastąpić w ciągu najbliższych miesięcy.

76 turbin po 15 MW każda

Skala Baltic Power jest duża również w europejskich realiach. Farma ma moc do 1,2 GW i składa się z 76 turbin Vestas o mocy 15 MW każda. Same konstrukcje mają ponad 250 m wysokości od poziomu morza do najwyższego położenia łopaty. Jedna łopata mierzy około 115 m, a powierzchnia omiatania wirnika wynosi około 43 tys. m kw., czyli więcej niż sześć boisk piłkarskich. Turbiny stoją na fundamentach sięgających nawet 100 m długości. W części wież wykorzystano również stal pochodzącą z recyklingu. Baltic Power był pierwszym projektem, w którym zastosowano takie rozwiązanie na tę skalę. Instalacja ostatniej turbiny kończy kampanię, w którą zaangażowanych było około 7 tys. pracowników oraz 110 jednostek pływających.

Każda turbina musi przejść 240-godzinny test

Zakończenie montażu nie oznacza, że wszystkie 76 turbin od razu zacznie normalnie pracować. Uruchamianie odbywa się etapami. Poszczególne ciągi turbin są integrowane z morskimi stacjami elektroenergetycznymi, a następnie z krajową siecią. Każda turbina przechodzi serię prób, z których jednym z najważniejszych etapów jest 240-godzinny test niezawodności. Dopiero po jego zaliczeniu urządzenie jest przekazywane zespołowi odpowiedzialnemu za późniejszą eksploatację. Pierwsze turbiny Baltic Power produkują już energię. Jest to możliwe jeszcze przed zakończeniem wszystkich prac, ponieważ kolejne części farmy są uruchamiane sekwencyjnie.

Do 4 TWh energii rocznie

Po pełnym uruchomieniu Baltic Power ma produkować do 4 TWh energii elektrycznej rocznie. Według założeń inwestorów odpowiada to około 3% obecnego zapotrzebowania Polski na energię elektryczną. Taka ilość wystarczyłaby do zasilenia ponad 1,5 mln gospodarstw domowych. Farma powstaje na Bałtyku, około 23 km od brzegu, w rejonie Łeby i Choczewa. Energia trafia na ląd za pomocą infrastruktury przesyłowej, a następnie do krajowej sieci elektroenergetycznej. To pierwszy projekt offshore w Polsce, który wszedł już w etap rzeczywistej produkcji energii.

Spora część inwestycji powstała w Polsce

Baltic Power jest także pierwszym dużym projektem, przy którym polskie firmy zdobywają doświadczenie przy budowie morskiej energetyki wiatrowej na taką skalę. Ponad jedna trzecia gondoli turbin została wyprodukowana w nowej fabryce Vestas w Szczecinie. Baltic Power był jednym z pierwszych projektów obsługiwanych przez ten zakład.

W całym cyklu życia farmy udział polskich firm w wydatkach szacowany jest na około 21%. Krajowe przedsiębiorstwa uczestniczyły m.in. w produkcji konstrukcji stalowych, kabli i części turbin, pracach przy fundamentach i stacjach elektroenergetycznych oraz w logistyce i usługach budowlanych. W projekt zaangażowane były m.in. Grupa Przemysłowa Baltic ze Stocznią Gdańską, Smulders Polska, Protea, Enprom, Erbud i MEWO. Znaczenie tej inwestycji wykracza więc poza samą produkcję prądu. Firmy pracujące przy Baltic Power zdobywają doświadczenie, które może zostać wykorzystane przy kolejnych farmach budowanych na polskim Bałtyku.

Łeba stanie się bazą na kilkadziesiąt lat

Po zakończeniu budowy część infrastruktury nie zniknie. W Łebie powstała baza operacyjno-serwisowa, z której farma będzie obsługiwana przez cały okres eksploatacji. Ma tam powstać około 100 stałych miejsc pracy. Baza będzie potrzebna do obsługi technicznej turbin, transportu personelu i części, logistyki oraz bieżących prac serwisowych. Baltic Power ma pracować przez około 30 lat, dlatego wraz z bazą w Łebie pojawi się również długoterminowy popyt na usługi lokalnych firm transportowych, technicznych i komunalnych.

Największy etap budowy Baltic Power jest już zakończony

Zamontowanie wszystkich 76 turbin jest symbolicznym momentem całej inwestycji. Po niespełna dwóch latach prac na morzu główne elementy farmy są już na swoich miejscach. Teraz najważniejsze będzie sprawne przeprowadzenie testów i sukcesywne włączanie kolejnych turbin do sieci. Po zakończeniu rozruchów Baltic Power przejdzie z etapu wielkiej budowy do normalnej, wieloletniej eksploatacji. Dla polskiej energetyki oznacza to pojawienie się nowego źródła o mocy porównywalnej z dużym blokiem elektrowni konwencjonalnej, ale produkującego energię z wiatru na Bałtyku. A dla rozwijającego się w Polsce sektora offshore – pierwszy projekt, na którym można już zdobywać doświadczenie potrzebne przy kolejnych farmach.

elektromobilni.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz