Reklama
envitechnik

Rozwój elektromobilności w Polsce – co będzie jego filarem?

Szymon Byliński z Ministerstwa Klimatu i Środowiska podczas debaty w PAP stwierdził, iż filarem strategii rozwoju elektromobilności w Polsce jest czysty transport publiczny. Dodał, że nowa ustawa o elektromobilności wprowadzi ułatwienia w instalowaniu stacji ładowania pojazdów elektrycznych m.in. w domach wielorodzinnych.

Rozwój elektromobilności w Polsce - co będzie jego filarem?
Rozwój elektromobilności w Polsce - co będzie jego filarem? [Źródło: pap-mediaroom.pl]

Z danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, operatora „Licznika elektromobilności”, wynika, że w 2020 r. przybyło w Polsce 18875 aut z napędem elektrycznym i hybrydowym, co oznacza wzrost o 119 proc. w stosunku rok do roku. Liczba samochodów z napędem wyłącznie elektrycznych zwiększyła się w tym czasie o o 3683.

Reklama
virtussun.pl

 

Udział aut elektrycznych w ogólnej liczbie zarejestrowanych samochodów w Polsce wynosi 3 proc. przy średniej unijnej 23 proc., porównywana z Polską Hiszpania osiągnęła już wynik 10 proc. – poinformował Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA podczas debaty o stanie elektromobilności w polskim transporcie publicznym i prywatnym i możliwościach rozwoju w tej dziedzinie.

Szymon Byliński, dyrektor Departamentu Elektromobilności i Gospodarki Wodorowej w Ministerstwie Klimatu i Środowiska wskazał, że 120 proc. wzrost zarejestrowanych aut elektrycznych w ub. roku pokazuje, że i w Polsce ten rynek powoli się rozpędza.

Jak wyjaśnił, resort pracuje nad regulacjami prawnymi, które mają ten rozwój ułatwić. Przypomniał, że w ub. roku wprowadzona została nowa taryfa dla stacji ładowania samochodów elektrycznych, która zacznie obowiązywać od 1 kwietnia tego roku. Podkreślił również, że nowa taryfa ma spowodować obniżkę cen ładowania.

Byliński dodał, że projektowane są nowe przepisy ustawy o elektromobilności, które ułatwią też montowanie ładowarek do samochodów elektrycznych w budynkach wielorodzinnych, bo większość ładowań odbywa się właśnie w domach.

Znaczna część Polaków mieszka w blokach i korzysta z parkingów wspólnot mieszkaniowych – wyjaśnił.

Ekspert ds. elektromobilności w resorcie klimatu i środowiska podkreślił, że w polskiej strategii rozwój tego sektora ujęty jest jako szersze zjawisko i zmiana na rynku. Przewiduje ona przechodzenie od transportu indywidualnego na rzecz carsharingu (systemu wspólnego użytkowania aut) i transportu publicznego.

W ramach filaru związanego z czystym powietrzem jest dążenie zmierzające do tego, żeby w roku 2030 we wszystkich miastach powyżej 100 tys. mieszkańców transport publiczny był zeroemisyjny. Również w Krajowym Planie Odbudowy skupiamy się głównie na rozwoju zrównoważonego transportu publicznego oraz budowy infrastruktury. Rozmawiamy z Komisją Europejską, aby określić kwotę wparcia dla rozwoju elektromobilności w Polsce, która może wynieść ok 1 mld euro – powiedział Szymon Byliński.

Według Bylińskiego rynek infrastruktury do ładowania e-aut rozwija się w Polsce dość sprawnie.

Przyszedł też czas na wzmocnienie „drugiej nogi″ tego rynku, czyli rozwój pojazdów elektrycznych. Ministerstwo pracuje nad rozwiązaniami, żeby zachęcić Polaków, zwłaszcza przedsiębiorców, do korzystania z samochodów elektrycznych – zaznaczył.

Wskazał, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z powodzeniem realizuje programy wsparcia rozwoju elektromobilności poprzez udzielanie samorządom dopłat do zakupu nisko i zeroemisyjnych autobusów, wykorzystywanych w transporcie publicznym.

Wiceprezes NFOŚiGW Artur Lorkowski podkreślił w dyskusji, że Fundusz ze środków z poprzedniej perspektywy UE dofinansował samorządom zakup właściwie wszystkich z ponad 400 zarejestrowanych w ostatnim czasie elektrycznych autobusów.

Narodowy Fundusz kontynuuje to działanie. W oczekiwaniu na nową perspektywę ogłosiliśmy nabór do programu „zielony transport publiczny″ dla samorządów, w ramach którego rozdysponujemy kwotę 1,1 mld zł – podał.

Dodał, że samorządy już zgłosiły się po dofinansowanie na ponad 430 e-autobusów, przy czym nowością jest, że 122 wnioski dotyczą autobusów wodorowych.

Lorkowski zapowiedział, że jeszcze przed wakacjami ruszą dopłaty do budowy instalacji ładującej i że trwają prace nad nowym programem dofinansowania do zakupu aut elektrycznych osobowych oraz dostawczych.

Jak podkreślił, Fundusz wyciągnął wnioski z przeprowadzonego w ub. roku pilotażowego programu: „zielony samochód”, „e-VAN” i „koliber” (złożono łącznie 344 wnioski o dopłaty na kwotę 11,2 mln zł z puli blisko 150 mln zł).

O korzystaniu z programów wsparcia rozwoju elektromobilności mówił też wiceprezydent Łodzi Adam Wieczorek. Podkreślił, że Łódź już skorzystała z części funduszy z programów regionalnych na zakup autobusów niskoemisyjnych i planuje kolejne takie zakupy.

Jak wskazał Wieczorek, w Łodzi przybywa również stacji ładowania prywatnych aut elektrycznych. Zapowiedział, że rok 2021 będzie dla miasta przełomowy w zakresie rozwoju elektromobilności.

Postawiliśmy na strategię opartą na dwóch filarach: od wiedzy do praktyki i od biznesu do rozwoju pełnej elektromobilności – powiedział.

Według wiceprezydenta Łodzi pierwszy element to było zbudowanie bazy wiedzy, na czym polega elektromobilność i określenie, czego potrzebujemy.

Pomogła nam w tym współpraca z PSPA, choćby poprzez takie projekty jak ELAB, największy projekt badania korzyści wykorzystania pojazdów elektrycznych w biznesie i samorządzie – wyjaśnił.

Dodał, że drugi element polega na zachęcaniu biznesu i ściąganiu go do Łodzi po to, by rozwijał elektromobilność.

Przykładem może być pierwszy paczkomat InPostu z instalacją do ładowania samochodów elektrycznych, który powstanie w Łodzi. A także rozwój carsharingu pojazdów elektrycznych, który będzie dodatkowym elementem rozwoju elektromobilności w mieście – dodał wiceprezydent Łodzi.

Według Tomasza Tondera z Grupy VW Polska motoryzacja przyszłości i w transporcie publicznym i prywatnym będzie zeroemisyjna, i nie ma od tego odwrotu. Wskazał, iż większość producentów ma w swojej ofercie samochody elektryczne, a marki z Grupy VW mają je w każdym segmencie. Jak zaznaczył, samochody elektryczne są do jazdy lepsze, cichsze, mają większe przyśpieszenie i nie emitują spalin.

Polacy chcą jeździć autami elektrycznymi, ale potrzebują do tego odpowiednich warunków, dopłat i dostępnej infrastruktury do szybkiego ładowania. Póki co, w Polsce dominują ładowarki o małej mocy 50 kW, a potrzebne są o mocy 150 kW i więcej, które umożliwią szybkie ładowanie auta – zaznaczył.

Tonder podkreślił, że Grupa VW założyła w swojej strategii dla elektromobilności, że do 2030 roku 60 proc. sprzedaży samochodów koncernu w Europie będą stanowiły auta elektryczne, a te pod marką VW – 70 proc.

Pozwoli na to wprowadzenie 70 nowych modeli wyłącznie z napędem elektrycznym. Od 2021 do 2025 roku VW przeznaczy 73 mld euro na rozwój aut elektrycznych, hybrydowych i cyfryzację, bo to się łączy. Koncern chce również wybudować w dekadę sześć własnych fabryk baterii w całej Europie – o łącznej zdolności 240 GWh – wskazał Tonder.

Jak podkreślił, inwestycje przemysłu motoryzacyjnego nie wystarczą, żeby faktycznie zmniejszyć emisję spalin i zrealizować strategię dla elektromobilności. Potrzebne będę inwestycje publiczne w infrastrukturę i zieloną energię.

Źródło: PAP MediaRoom

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz