
Koszt ogrzewania wzrósł o 18 proc.
Dane pochodzą z badania „Domy jednorodzinne w 2025: źródła grzewcze, stan energetyczny, plany inwestycyjne”, przeprowadzonego w kwietniu 2025 roku na reprezentatywnej próbie 1000 właścicieli budynków jednorodzinnych.
Z raportu wynika, że przeciętny koszt ogrzewania domu wzrósł z 4127 zł w sezonie 2023/2024 do 4885 zł w sezonie 2024/2025. Oznacza to wzrost o 758 zł, czyli około 18 proc.
W skali całego sektora budynków jednorodzinnych przekłada się to na wzrost łącznych wydatków na ogrzewanie o niemal 4,8 mld zł – do około 31,5 mld zł rocznie.
Rosnące koszty są odczuwalne również przez gospodarstwa domowe. Według badania dla 26 proc. respondentów wydatki na ogrzewanie stanowią „bardzo poważne obciążenie budżetu”.
Warto przy tym zaznaczyć, że powyższe dane dotyczą sezonu 2024/2025. Nie przesądzają one o wysokości rachunków w sezonie 2026/2027, ponieważ na końcowy koszt ogrzewania wpływają m.in. ceny paliw i energii, zużycie ciepła oraz warunki pogodowe.
Nie tylko ceny energii. Problemem jest także stan budynków
Na wysokość rachunków wpływają nie tylko ceny paliw i energii, ale również stan energetyczny budynku. Z badania IEE wynika, że 29 proc. domów jednorodzinnych nie ma ocieplonych ścian zewnętrznych. To około 1,87 mln budynków.
Kolejnym problemem jest stolarka okienna i drzwiowa. W 24 proc. budynków występują nieszczelności wymagające naprawy lub wymiany.
Raport pokazuje również różnicę w kosztach ogrzewania pomiędzy budynkami ocieplonymi i nieocieplonymi. Koszt ogrzewania domu bez ocieplenia jest średnio o 16 proc. wyższy niż w przypadku budynku ocieplonego.
Termomodernizacja może więc ograniczyć zapotrzebowanie na energię, choć zakres i opłacalność poszczególnych prac zależą od stanu konkretnego budynku.
Ocieplenie ważne, ale inwestycje są odkładane
Właściciele domów dostrzegają znaczenie termomodernizacji. Aż 83 proc. badanych wskazuje inwestycję w dobre ocieplenie budynku, w tym wymianę okien, jako szczególnie opłacalny sposób poprawy jego stanu energetycznego.
Jednocześnie nie wszyscy decydują się na wykonanie takich prac. Wśród właścicieli nieocieplonych domów 40 proc. deklaruje plany przeprowadzenia inwestycji. W 2023 roku taką deklarację składało 59 proc. badanych.
Oznacza to, że między świadomością korzyści wynikających z termomodernizacji a faktycznym podejmowaniem inwestycji nadal istnieje wyraźna różnica.
Wymiana okien może ograniczyć straty ciepła
Jednym z elementów termomodernizacji jest modernizacja stolarki okiennej. Stare okna mogą mieć znacznie gorsze parametry izolacyjności cieplnej niż współczesne rozwiązania. Przy ocenie konkretnego produktu należy zwracać uwagę m.in. na współczynnik przenikania ciepła Uw – im niższa jego wartość, tym mniejsze straty ciepła przez całe okno.
Jak wskazuje Zuzanna Dyba, specjalistka ds. public relations w OKNOPLAST, wymiana okien może być rozważana jako jeden z elementów poprawy efektywności energetycznej budynku.
Wymiana okien bywa odkładana na później, bo kojarzy się z dużym remontem. Tymczasem w niektórych budynkach może być jednym z elementów modernizacji, które pozwalają ograniczyć straty ciepła bez większej ingerencji w konstrukcję domu – mówi Zuzanna Dyba.
Przykładem rozwiązania dostępnego na rynku są okna PIXEL marki OKNOPLAST. Według danych producenta model ten ma współczynnik przenikania ciepła Uw na poziomie 0,83 W/(m²K) dla wskazanego okna referencyjnego. Producent podaje również, że konstrukcja zapewnia do 22 proc. więcej światła w pomieszczeniu w porównaniu ze standardowymi rozwiązaniami ze słupkiem ruchomym.
Warto jednak pamiętać, że parametry konkretnego okna nie oznaczają automatycznie określonej wysokości oszczędności na rachunkach. Rzeczywisty efekt wymiany stolarki zależy m.in. od powierzchni okien, parametrów dotychczasowej stolarki, izolacji ścian i dachu, powierzchni oraz konstrukcji budynku, a także źródła ogrzewania.
Ile można zaoszczędzić po wymianie okien?
Przy porównywaniu starej i nowej stolarki często analizuje się różnicę pomiędzy współczynnikami Uw. Im większa jest różnica parametrów, tym większy może być potencjał ograniczenia strat ciepła przez okna.
Nie należy jednak przekładać samego współczynnika Uw bezpośrednio na wysokość oszczędności w złotówkach. Aby oszacować efekt modernizacji, trzeba uwzględnić m.in. powierzchnię przeszkleń, temperaturę wewnątrz budynku, warunki pogodowe, sposób ogrzewania oraz pozostałe elementy izolacji.
Dlatego kalkulatory oszczędności energii należy traktować jako symulacje orientacyjne, a nie gwarancję konkretnej kwoty oszczędności.
Co można zrobić przed sezonem grzewczym?
Nie wszystkie działania wymagają od razu dużego remontu. Przed rozpoczęciem sezonu grzewczego warto:
- sprawdzić szczelność okien i drzwi – zużyte uszczelki można wymienić, a drobne nieszczelności usunąć;
- sprawdzić stan instalacji grzewczej – warto upewnić się, że grzejniki i instalacja c.o. działają prawidłowo;
- sprawdzić izolację poddasza i ścian – w starszych budynkach straty ciepła mogą być związane z niewystarczającą izolacją przegród;
- rozważyć modernizację stolarki – szczególnie jeśli obecne okna są stare, nieszczelne lub mają słabe parametry izolacyjne;
- dopasować temperaturę w pomieszczeniach do rzeczywistych potrzeb – nawet niewielka korekta ustawień ogrzewania może ograniczyć zużycie energii.
W przypadku większych inwestycji warto najpierw określić, przez które elementy budynku ucieka najwięcej ciepła. Pozwala to ustalić kolejność prac i uniknąć wydawania pieniędzy na działania o niewielkim wpływie na zużycie energii.
Termomodernizacja zamiast ograniczania komfortu
Dane IEE pokazują, że koszty ogrzewania są istotnym obciążeniem dla części właścicieli domów, a jednocześnie znaczna część budynków nadal nie ma odpowiedniej izolacji.
Wysokość rachunku zależy jednak od wielu czynników, dlatego nie można wskazać jednego rozwiązania, które będzie równie opłacalne w każdym domu. W jednym przypadku największy efekt może przynieść ocieplenie ścian lub poddasza, w innym – modernizacja stolarki albo poprawa działania instalacji grzewczej.
Przed sezonem grzewczym warto więc sprawdzić stan budynku i instalacji oraz określić miejsca, w których występują największe straty ciepła. Takie podejście pozwala zaplanować termomodernizację w sposób dopasowany do konkretnego domu i ograniczać zużycie energii również w kolejnych sezonach.
Źródło: OKNOPLAST


Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.