Reklama
schiessl.pl 27.02.26

Zielona transformacja przyspiesza – OZE zyskują na znaczeniu w miksie UE

Odnawialne źródła energii przestają być niszą – stają się fundamentem globalnej energetyki. Ich rosnący udział to odpowiedź na cele klimatyczne, potrzebę dywersyfikacji dostaw, niższe koszty i uniezależnienie się od paliw kopalnych. To także impuls dla gospodarki i „zielonego” rynku pracy. Sprawdźmy, jak ten trend rozwija się w Europie – szczególnie w Polsce.

Zielona transformacja przyspiesza – OZE zyskują na znaczeniu w miksie UE
Zielona transformacja przyspiesza – OZE zyskują na znaczeniu w miksie UE

Wspólnota gospodarcza postawiła sobie za cel stanie się pierwszym kontynentem neutralnym klimatycznie do 2050 roku, co – rzecz jasna – wymaga ambitnej transformacji energetycznej. Najnowsze dane Eurostatu wskazują na dynamiczny wzrost udziału OZE. W 2023 roku odnawialne źródła energii stanowiły 24,5 proc. całkowitego i końcowego zużycia energii brutto w UE. To znaczący postęp w porównaniu do zaledwie 9,6 proc. w 2004 roku.

Reklama
worldofhydrogenexpo.com

Unijna dyrektywa RED III (2023/2413) podniosła wiążący cel udziału OZE w zużyciu energii brutto do 2030 roku do 42,5 proc., z ambicją osiągnięcia 45 proc. Oznacza to, że państwa członkowskie muszą znacznie przyspieszyć swoje działania, aby pojedynczo i sumarycznie zbiorowo spełnić ten cel.

Szczególnie imponujący jest rozwój OZE w sektorze produkcji i zużycia energii elektrycznej. W 2024 roku, blisko połowa (46,9 proc.) energii elektrycznej netto wyprodukowanej w Unii Europejskiej pochodziła ze źródeł odnawialnych. Patrząc na zużycie energii elektrycznej brutto, udział ten wyniósł 45,3 proc. w 2023 roku.

Obraz1 1

Wiatr i woda

Dominującymi technologiami w unijnym miksie odnawialnej energii elektrycznej są: energia wiatrowa (38,5 proc. w 2023 r.) i energia wodna (28,2 proc. w 2023 r.), które razem odpowiadają za ponad dwie trzecie wolumenu. Na trzecim miejscu, z udziałem 20,5 proc. w 2023 roku, znajduje się energia słoneczna, która odnotowała „dramatyczny” wzrost z zaledwie 1 proc. w 2008 roku.

Nasz kraj, wciąż w dużym stopniu polegający na węglu w produkcji energii, wykazuje w ostatnich latach bardzo wysoką dynamikę rozwoju odnawialnych źródeł energii, stawiając Polskę wśród unijnych liderów wzrostu OZE. Dane na koniec grudnia 2024 roku pokazują, że łączna moc zainstalowana OZE wzrosła do 33,6 GW, co stanowi imponujące ok. 46,2 proc. całkowitej mocy zainstalowanej wszystkich źródeł energii elektrycznej w kraju (72,8 GW). Oznacza to wzrost o 18,2 proc. w porównaniu do grudnia 2023 roku.

Fotowoltaika na czele

W strukturze mocy zainstalowanej OZE w Polsce, podobnie jak w UE, dominuje słońce i wiatr. Na koniec 2024 roku fotowoltaika miała 21,2 GW mocy zainstalowanej, stanowiąc prawie 63 proc. wszystkich mocy OZE.

Na drugim miejscu znalazła się energia wiatrowa z mocą 10,2 GW, odpowiadająca za 30,2 proc. mocy OZE. Pozostałe źródła, takie jak biogazownie, elektrownie wodne czy biomasowe, mają znacznie mniejszy udział w zainstalowanych mocach.

Ten wspomniany wcześniej trzeci największy na świecie wzrost produkcji energii elektrycznej, pochodzącej z energii słonecznej, zawdzięczany jest właśnie panelom fotowoltaicznym, o czym informuje Polski Instytut Ekonomiczny. W tym samym okresie produkcja energii elektrycznej z OZE ogółem wzrosła o 23,5 proc.

Mimo dynamicznego wzrostu, rozwój OZE w Polsce napotyka na poważne wyzwania. Główną barierą jest niewystarczająca infrastruktura sieci dystrybucyjnych, która nie nadąża za potencjałem inwestycyjnym i zainteresowaniem. Operatorzy sieci odmawiają wydania warunków przyłączenia dla coraz większej liczby źródeł OZE – w latach 2021-2022 odmówiono przyłączenia instalacji o łącznej mocy 65,6 GW, dziesięciokrotnie więcej niż dekadę wcześniej. Problemami są także kwestie administracyjne i regulacyjne.

Polscy eksperci ekonomiczni wskazują jednak, że długoterminowo energetyka oparta na węglu będzie o około 40 proc. droższa niż OZE w 2040 roku, co potwierdza ekonomiczną zasadność transformacji. Scenariusze dla polskiej energetyki na 2040 rok przewidują znaczący udział OZE, wspieranego przez energetykę jądrową, co ma zapewnić stabilność i niskoemisyjność systemu.

Tym najbardziej realnym wydaje się scenariusz stworzony na podstawie „Polityki Energetycznej Polski do 2040” przez Polski Instytut Ekonomiczny. Jego główne założenia to budowa elektrowni jądrowych oraz małych reaktorów jądrowych (SMR) oraz rozwój OZE, w tym budowa morskich farm wiatrowych, przy jednoczesnym braku inwestycji w nowe jednostki węglowe.

Przyszłość uzasadniona ekonomią

Nie ulega wątpliwości, że transformacja energetyczna w kierunku odnawialnych źródeł energii to dynamiczny proces obejmujący całą Europę. Unia Europejska wyznacza ambitne cele i sukcesywnie zwiększa udział OZE w miksie, zwłaszcza w produkcji energii elektrycznej. Kraje takie jak Norwegia pokazują, jak można budować system w oparciu niemal wyłącznie o OZ, choć oczywiście ten scenariusz nie może być modelowy dla pozostałych krajów.

Polska, która mierzy się z wyzwaniami infrastrukturalnymi wynikającymi z szybkiego tempa zmian, także pokazuje imponującą dynamikę wzrostu mocy OZE, stając się liderem w rozwoju fotowoltaiki. Przyszłość europejskiej energetyki rysuje się zatem w coraz bardziej zielonych barwach, co jest nie tylko koniecznością podyktowaną z racji klimatycznych, ale i – w świetle analiz – ekonomicznie uzasadnionym kierunkiem.

Źródło: elektromobilni.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz