Reklama
schiessl.pl 27.02.26

Sezon grzewczy pod presją – prognozy na kolejny rok

Aż 70 proc. Polaków obawiało się rosnących rachunków za ogrzewanie – sygnalizował raport Faktu i pracowni sondażowej IBRiS z jesieni 2025 roku. Jak pokazała rzeczywistość, te obawy okazały się uzasadnione, na co wpływ miała niezwykle mroźna zima. A wobec obecnej sytuacji na rynku gazowym można przyjąć, że przyszły sezon grzewczy również będzie pod tym względem wyzwaniem.

Sezon grzewczy pod presją – prognozy na kolejny rok
Sezon grzewczy pod presją – prognozy na kolejny rok

Wzrost kosztów odczujemy tak, czy inaczej a sposobem by uniknąć negatywnych skutków bez wątpienia jest dywersyfikacja ogrzewania i stawianie na OZE –  podkreśla Rafał Krasowski, ekspert branży grzewczej ze Stiebel Eltron Polska.

Reklama
oknonet.pl

Za nami bardzo trudny sezon grzewczy – perspektywy na kolejny niepewne

Obawy wyrażane w sondażu przeprowadzonym przez Fakt związane były z uwolnieniem kosztów ciepła sieciowego oraz sytuacją na rynku paliw do ogrzewania domów. Wzrost cen nawet o 30 proc. rodził obawy o znaczące obciążenie budżety gospodarstw domowych. By im przeciwdziałać, rząd zdecydował o wprowadzeniu działań osłonowych, w postaci bon ciepłowniczego.

Dodatkowo w styczniu i w lutym na terenie całej Polski mieliśmy do czynienia z dużymi spadkami temperatur. Przez długi czas nocne temperatury oscylowały wokół dwucyfrowych, ujemnych wartości, a za dnia temperatury, choć wyższe, również były ujemne. To spowodowało wzmożone zapotrzebowanie na ciepło, a równocześnie z tym zwiększony popyt na gaz, pellet i węgiel, a także energię elektryczną zasilającą pompy ciepła. Te, dzięki wysokiej efektywności, pozostają najbardziej ekonomicznym rodzajem ogrzewania*, a niskie temperatury nie wpływają negatywnie na ciągłość pracy, choć zmniejszają ich wydajność. Jednak w dobrej klasy pompach ciepła jej spadki w temperaturze poniżej -10’C nie są duże – a rzędu 15-20 proc.

Ekspert nie ma wątpliwości – kolejny sezon grzewczy również będzie wyzwaniem

Nawiązując do zimowej fali mrozów i dyskusji nad kosztami ogrzewania, oraz odnosząc się do konkretnych przykładów, Rafał Krasowski w lutym br., wskazywał: Rachunek za całościowy pobór energii na potrzeby domu (CO, C.W.U, oświetlenie, sprzęty domowe etc.) na poziomie 1000 zł oznacza, że pompą ciepła w okresie największych mrozów ogrzewamy się dwukrotnie taniej niż w przypadku pelletu. Można założyć, że do ogrzania domu potrzebna jest miesięcznie tona pelletu. Jednak przy dużych mrozach zużycie jest większe, a konieczność uzupełnienia zapasów przy obecnych cenach, oznacza wydatki na poziomie 2-2,5 tys. złotych. A do tego i tak trzeba doliczyć rachunek za prąd.

Nikt wówczas nie przewidywał, jak dynamiczna będzie sytuacja na rynku ropy i gazu, których ceny wystrzeliły po rozpoczęciu konfliktu na Bliskich Wschodzie.

Ten największy kryzys energetyczny ostatnich lat z pewnością wpłynie na realne koszty ogrzewania kolejnej zimy. Oczywiście nie wiemy jak mroźna będzie zima, ale myślę, że odpowiedzialnie byłoby przygotować się na negatywny scenariusz, czyli podwójny impuls kosztowy – podkreśla Rafał Krasowski ze Stiebel Eltron Polska.

Odpowiedzią może być dywersyfikacja źródeł ogrzewania z wykorzystaniem OZE. Wykorzystanie naturalnych i dostępnych na miejscu zasobów pozwala ograniczyć zależność od zewnętrznych dostawców oraz uniezależnia od wahań cen. Dodatkowo użytkowanie pomp ciepła w porównaniu do kotłów jest łatwiejsze i wygodniejsze, a ich bieżąca praca nie przynosi emisji pogarszających jakość powietrza.

Co ważne, z technicznego punktu widzenia pompę ciepła można zamontować, zachowując wykorzystywane wcześniej źródło szczytowe, czyli istniejący kocioł, choć ta opcja nie jest dostępna dla osób planujących sfinansowanie modernizacji ogrzewania ze środków programu Czyste Powietrze – zwraca uwagę Rafał Krasowski. – Jest wystarczająco dużo czasu do kolejnego sezonu grzewczego, by zdążyć z konsultacjami, projektem i instalacją urządzenia, co zawsze należy powierzyć fachowcom. Pompy ciepła to technologia rozwijana od 50 lat, sprawdzona w praktyce w polskich warunkach, w obiektach mieszkalnych jedno i wielorodzinnych, nowych i modernizowanych, a także budynkach o innym przeznaczeniu – podkreśla ekspert.

Zasadne wprowadzenie taryfy dla osób ogrzewających się OZE

W dyskusji publicznej pojawia się wątek wprowadzenia specjalnej taryfy energetycznej dla osób ogrzewających domy systemami OZE, do którego zdaniem eksperta z uwagi na bieżące okoliczności warto wrócić. Na podstawie danych GUS można szacować, że ok. 1/5 całego gazu zużywanego w Polsce wykorzystywane jest do ogrzewania domów. A jego zdecydowanie większą część (ok. 80 proc.) musimy importować. Blokada cieśniny Ormuz sprawia, że koszt importu będzie zdecydowanie wyższy, w ślad za cenami na giełdach, które dla odbiorców w Europie wzrosły średnio o ponad 50 proc.

Końcowa cena energii w granicach 0,65-0,75gr/kWh byłaby impulsem pozwalającym dodatkowo zwiększyć zainteresowanie pompami ciepła. Przy czym należałoby tego rodzaju wsparcie oceniać jako jeden ze sposobów na zniwelowanie obciążenia związanymi z konieczności importowania paliw wykorzystywanych do ogrzewania, a także jako pośredni impuls rozwojowy europejskiego i polskiego przemysłu. Polska ma potencjał by stać się czołowym na naszym kontynencie producentem pomp ciepła – mówi Rafał Krasowski.

Więcej na: stiebel-eltron.pl

STIEBEL ELTRON POLSKA SP Z O O
Działkowa 2
02-234 Warszawa
tel. 223956716
www:stiebel-eltron.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz