Reklama
https://www.bosch-homecomfort.com

Czy tania fotowoltaika się opłaca?

W ostatniej dekadzie zbudowano wiele instalacji fotowoltaicznych, z których duża część znajduje się dziś w połowie cyklu swojego życia. Obserwując instalacje PV w małych i średnich przedsiębiorstwach, najczęstsze problemy wynikają z oszczędności podczas wyboru falownika oraz z niestosowania się do instrukcji producenta podczas montażu komponentów. Jakie można wyciągnąć z tego wnioski? Jeden na pewno – tanio i szybko się nie opłaca.

Czy tania fotowoltaika się opłaca?
Czy tania fotowoltaika się opłaca?

Prawidłowy, wykonany zgodnie z instrukcją, montaż instalacji fotowoltaicznej pozwala zaoszczędzić czas i co ważne, gwarantuje bezawaryjną i wydajną pracę całego systemu. Dla instalatora ważne jest również zachowanie gwarancji od dostawców poszczególnych jej elementów – m.in. modułów PV, inwerterów, a także stelaży mocujących. Nawet drobne błędy mogą mieć negatywny wpływ na wydajność, stabilność i bezpieczeństwo instalacji. Awarie, które powodują zmniejszenie produkcji energii elektrycznej, zwiększają koszty utrzymania całej instalacji i skutkują wydłużeniem czasu zwrotu inwestycji.

Obserwując różne systemy, widzimy, że to właśnie w tych starszych pojawia się coraz więcej awarii. Wielu z nich można byłoby w łatwy sposób uniknąć, gdyby firmy i instalatorzy posiadali, chociażby kilkuletnie doświadczenie w montażu i gdyby stosowali się do instrukcji producentów oraz wybierali inwertery renomowanych firm – mówi Sylwia Koza, Regional Marketing Director w Solplanet. – Falownik solarny jest sercem systemu PV i spełnia wiele funkcji. Jego wybór jest zatem bardzo ważny.

Co tanie, to drogie

Ze względu na to, że systemy PV pracują na zewnątrz pomieszczeń i tym samym wystawione są na działanie niekorzystnych czynników atmosferycznych, podatne są na uszkodzenia, które mogą wpłynąć na ich wydajność i trwałość. Awarie można podzielić na dwie główne kategorie: błędy fabryczne i nieprawidłowa instalacja czy obsługa.

Projektując nowy falownik, najpierw testujemy prototypy w wielu różnych warunkach. Kiedy efekt jest niesatysfakcjonujący, wprowadzamy modyfikacje i usprawnienia do czasu, aż będziemy w 100% zadowoleni – kontynuuje Sylwia Koza. – Wszystkie produkty Solplanet są wytwarzane zgodnie z międzynarodowymi standardami jakości. Objęte są też nawet 10-letnią gwarancją z możliwością jej przedłużenia nawet do lat 20.

Ponieważ w Polsce rozwiązania OZE są nadal raczej nowością, zdarzają się sytuacje, gd sprzedawcy oferują sprzęt niskiej jakości. Koszt inwertera w całej instalacji to ok. 15-20% ogółu wydatków, często więc niestety „oszczędność” pada właśnie na falownik.

Zakupienie tańszego urządzenia, pochodzącego od producenta, który nie posiada swojego przedstawicielstwa w Polsce, może skutkować poważnymi problemami. Tego typu sprzęt zazwyczaj budowany jest z komponentów o niskiej jakości, co w połączeniu z naszymi nieprzewidywalnymi warunkami pogodowymi skutkuje zwiększoną awaryjnością. Klienci, którzy zdecydowali się na oszczędność przy zakupie falownika, często napotykają na trudności z dochodzeniem swoich praw i uzyskaniem gwarancji, która zazwyczaj jest krótsza niż w przypadku droższych, sprawdzonych urządzeń.

Nawet najdroższe falowniki, niestety, mogą ulec awarii. Fabrycznie trudno jest przetestować sprzęt dla wszystkich możliwych scenariuszy, z jakimi może się on spotkać w różnych zakątkach świata – dodaje Sylwia Koza. – Takie problemy zazwyczaj pojawiają się w pierwszych latach użytkowania nowego produktu i wymagają kosztownej naprawy lub całkowitej wymiany urządzenia. Dlatego tak ważne jest, aby było objęte pewną i odpowiednio długą gwarancją.

Intuicja, nie instrukcja

W niektórych przypadkach wady urządzeń fotowoltaicznych wynikają z procesu montażu lub transportu. Warto więc zawsze dobrze je obejrzeć. Usterki mechaniczne mogą być widoczne już gołym okiem podczas odbioru. W zakresie instalacji bardzo ważną rolę w zapobieganiu uszkodzeniom odgrywa właściwy sposób otwierania opakowania fabrycznego, ale także prawidłowy sposób obchodzenia się z nim.

Podczas naszych wizyt niejednokrotnie zauważamy, że zdarza się montażystom nie przestrzegać zaleceń zawartych w instrukcjach. Niepoprawnie ustawione punkty mocowania czy też niewłaściwie umiejscowione falowniki to tylko niektóre z błędów, jakie się pojawiają – mówi Mariusz Jackiewicz z Solplanet. – Instalatorzy często kierują się własną intuicją, bez nawet pobieżnego zapoznania się z instrukcją, co nieuchronnie prowadzi do nieprawidłowego działania instalacji. Dopiero kontakt z serwisem i wsparciem technicznym pozwala na skuteczne rozwiązanie problemów, które w ogóle by się nie pojawiły, gdyby montażysta trzymał się zaleceń producenta.

Należy pamiętać, że uzyskanie poziomu sprawności deklarowanej przez producenta wymaga odpowiedniego dopasowania mocy falownika do mocy instalacji fotowoltaicznej i doboru napięcia pracy poszczególnych szeregów. Aby nie ograniczać sprawności i maksymalizować drzemiące w instalacji korzyści, konieczny jest – oprócz prawidłowego montażu i korzystania ze sprawdzonych komponentów – dobrze przygotowany projekt. Na niewiele zda się bowiem na przykład podłączenie dobrej instalacji PV do istniejącej, ale zbyt słabej lub przeciążonej sieci elektrycznej.

Dlatego warto poświęcić trochę wysiłku i wyszukać firmę lub specjalistów, którzy potrafią dokładnie ocenić, czy miejsce, gdzie ma być zainstalowany system fotowoltaiczny, spełnia wymagane warunki, takie jak dostępna przestrzeń, odpowiednie nachylenie, ekspozycja na wiatr czy opady śniegu. Poprawnie zaprojektowany i wykonany system fotowoltaiczny odpłaci się nam bezawaryjną pracą, przy minimalnych kosztach konserwacji, przez co najmniej 20-25 lat.

Solplanet

tel. +48 13 492 61 09
e-mail: [email protected]
www: solplanet.net/pl
facebook: SolplanetPolska

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz