Reklama
https://www.bosch-homecomfort.com

Wystarczy dopisać dziadków do dowodu rejestracyjnego — Strefa Czystego Transportu w Krakowie

Najnowsza, przedstawiona w poniedziałek, propozycja wymagań dla krakowskiej Strefy Czystego Transportu odsuwa na wiele lat poprawę jakości powietrza w mieście. Koncepcja zawiera luki, które są furtką do nadużyć na szeroką skalę. Nie wskazuje obszaru, na którym mają obowiązywać wymagania dla aut. Propozycja wymaga pilnej naprawy — w tej formule Strefa może okazać się fiaskiem — informuje Krakowski Alarm Smogowy.

Wystarczy dopisać dziadków do dowodu rejestracyjnego — Strefa Czystego Transportu w Krakowie [źródło: krakowskialarmsmogowy.pl]
Wystarczy dopisać dziadków do dowodu rejestracyjnego — Strefa Czystego Transportu w Krakowie [źródło: krakowskialarmsmogowy.pl]

Krakowski Alarm Smogowy wydał pozytywną rekomendację dla pierwotnego planu sześcioetapowego procesu podnoszenia wymogów dla samochodów.

 

Dawał gwarancję systematycznego zmniejszania emisji zanieczyszczeń ze spalin. Najnowsza propozycja to zupełnie coś innego. Zakłada co prawda skokową zmianę, która ma szansę przynieść pozytywny efekt, ale z bardzo dużym opóźnieniem, bo w 2026 roku, i tylko po wprowadzeniu serii poprawek. Bez tych poprawek, obecna koncepcja Strefy po wprowadzeniu w życie będzie fiaskiem — mówi Anna Dworakowska z KAS.

Zgodnie z najnowszą propozycją wadz miasta SCT zaczęłaby działać 1 czerwca 2024 r. Od tego dnia samochody zarejestrowane w Polsce od 1 stycznia 2023 r. aby móc jeździć po Strefie musiałyby wypełniać wymagania normy Euro 4 w przypadku aut benzynowych, lub normy Euro 6 w przypadku samochodów z silnikami Diesla. Właściciele samochodów zarejestrowanych wcześniej, a więc znakomitej większości aut, mieliby możliwość swobodnego poruszania się po SCT aż do 1 stycznia 2026 r. Dopiero wtedy ich auta, jeśli nie wypełniałyby wymagań Euro 4 dla aut benzynowych i Euro 6 dla diesli, nie mogłyby wjeżdżać do Strefy. – To oznacza, że oczekiwanie na pozytywne zmiany w jakości powietrza będzie trwało bardzo długo. Do tego zapowiedzi magistratu wskazują, że lista wyjątków nie jest ustalona i będzie podlegać negocjacjom. Ostatecznie możemy się doczekać potworka, do którego wjechać będą mogli niemal wszystkie auta, a smog samochodowy pozostanie bez zmian – ostrzega Dworakowska.

 

Jeden z wyjątków stanowi zapowiedziana ulga dla osób powyżej 70. roku życia. Rozwiązanie to musi zostać błyskawicznie naprawione, w przeciwnym razie będzie bezwzględnie nadużywane. Jeśli osoby mające przynajmniej 70 lat są właścicielami samochodów, wymagania SCT nie będą ich aut dotyczyły.

 

To dość kompromitująca propozycja otwierająca furtkę do nadużyć na szeroką skalę. Wystarczy dopisać dziadków do dowodu rejestracyjnego, jako współwłaścicieli, aby być zwolnionym z wymagań Strefy. Jeśli mają się pojawić specjalne warunki dla seniorów, powinny wykluczyć tego rodzaju nadużycia. Należy jednak przypomnieć, że po Strefie będą mogły poruszać się tanie, nawet 20 letnie auta benzynowe, więc zastosowanie takiego wyłączenie jest wysoce dyskusyjne – krytykuje Dworakowska.

 

Polski Alarm Smogowy zauważa również, że nie wiadomo kiedy wymagania miałyby objąć busy i autobusy. Tabor miejski wypełnia wysokie standardy, ale pojazdy należące do komercyjnych przewoźników mają ogromny udział w emisji zanieczyszczeń – szczególnie jeśli chodzi o pyły pochodzące ze spalin. Z pewnością wymagania dotyczące starszych busów, emitujących duże ilości zanieczyszczeń, powinny więc pojawić się szybciej niż dopiero w 2026 r.

 

Naszym zdaniem najbardziej szkodliwe samochody z silnikami Diesla będą zbyt długo jeździły po mieście – komentuje Dworakowska.

 

Przynajmniej od 1 stycznia 2025 r. zakaz wjazdu do Strefy powinien objąć wszystkie Diesle, które nie spełniają wymagań normy Euro 5, czyli produkowanych przed 2010 r. Eliminacja tych aut dałaby ograniczenie nawet o 40 proc. emisji tlenków azotu i o ok. 80 proc. emisji pyłów — szacuje Krakowski Alarm Smogowy.

 

Diesle powinny być traktowane surowiej, ponieważ emitują od kilku do kilkunastu razy więcej zanieczyszczeń niż ich samochodowe odpowiedniki z silnikami benzynowymi – uzasadnia Dworakowska.

źródło: krakowskialarmsmogowy.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz